Wycieczka klasy Vb – Kotlina Kłodzka i Góry Stołowe | Szkoła Podstawowa im. Piotra Michałowskiego | Kraków

Szkoła Podstawowa z Oddziałem Dwujęzycznym im. Piotra Michałowskiego

Wycieczka klasy Vb – Kotlina Kłodzka i Góry Stołowe

DZIEŃ CZWARTY

Zostawiliśmy słoneczną Kudowę-Zdrój za sobą i pojechaliśmy do Złotego Stoku, do miasta atrakcji górniczych, czyli Kopalni Złota. Zwiedziliśmy dwie trasy wiodące przez dawną kopalnię. Pierwsza była bardziej edukacyjna, pokazywała nam trudy pracy górnika. Zobaczyliśmy również makietę kopalni, która ukazała nam wielkość całego kompleksu. Pani przewodnik w ciekawy sposób oprowadzała nas po dawnych sztolniach, wskazywała na kopalniane ciekawostki. Widzieliśmy “sztabki złota”, mogliśmy uzmysłowić sobie, jak ciężkie jest prawdziwe złoto i jak bardzo plastyczne. W filmach występują herosi, którzy potrafią unieść torbę załadowaną sztabami złota, kiedy naprawdę ważyłaby ona kilkaset kilogramów – wspaniała fikcja filmowa! Następnie przeszliśmy do szybu, w którym schodami schodziliśmy do przepięknego wodospadu, by na sam koniec przejechać się kolejką wąskotorową, która nieco hałasowała w zamkniętej przestrzeni korytarzy górniczych.
 

Kolejnymi punktami programu było wytapianie sztabek złota, poszukiwanie złota, które dla wielu kojarzyło się z czasami gorączki złota na Dzikim Zachodzie. Otrzymaliśmy pamiątkowe certyfikaty górnicze. W miejscowym Muzeum Minerałów zobaczyliśmy jakie skarby natury można odnaleźć znajdujące się niemal pod naszymi nogami – minerały różnego rodzaju, również meteoryty.

Na sam koniec udaliśmy się do średniowiecznej osady górniczej, w której mogliśmy zobaczyć codzienność życia i pracy wieków średnich. Najciekawsze dla nas były wszelkie urządzenia, które napędzane były siłą mięśni ludzkich. Uzmysłowiliśmy sobie, że drzewiej ludzie żyli bardziej z pracy ludzkich rąk i tego, co natura oddała człowiekowi, ale średniowieczni ludzie mieli więcej czasu na czynności życia codziennego i nigdzie się nie śpieszyli.

 Kilka dni spędzonych w Kotlinie Kłodzkiej dobiegło końca. Pełni nowych wrażeń i wiedzy wyruszyliśmy w drogę powrotną do Krakowa. Do zobaczenia na kolejnej wyprawie!

DZIEŃ TRZECI

Dzień zaskoczył nas piękną pogodą, zwłaszcza słonecznym i ciepłym popołudniem oraz ilością punktów programu do zrealizowania.

Z samego rano udaliśmy się do Kaplicy Czaszek, jedynego takiego obiektu w Polsce i jednego z trzech w Europie. Jest to symbol przemijalności ludzkiego życia, a nam żywym przypomina, byśmy doceniali byt doczesny.

Następnie udaliśmy się do Ekocentrum Parku Narodowego Gór Stołowych, w którym znajduje się interesujące Muzeum Żab, którego eksponaty stanowią żab w różnej postaci, głównie zabawki. W zbiorach możemy podziwiać eksponaty z sześciu kontynentów. Również w Ekocentrum obejrzeliśmy prezentację multimedialną dotyczącą wspomnianego parku narodowego.

Po opuszczeniu Kudowy-Zdrój przejechaliśmy kilkanaście kilometrów i udaliśmy się do Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdrój. Na wstępie poznaliśmy historię związaną z papierem, jego wartością na przestrzeni wieków, trudnością tworzenia arkuszy we wcześniejszych wiekach i jego codzienną obecność w dzisiejszych czasach. Następnie sami staliśmy się pracownikami manufaktury papierniczej wytwarzając papier czerpany. Każdy z nas wytworzył arkusz papieru białego oraz kolorowego. Na sam koniec obejrzeliśmy wystawę dotycząca pieniędzy na przestrzeni ostatnich stuleci, głównie papierowych. Przy czerpaniu papieru często tworzy się znaki wodne w efekcie finalnym, które tak charakterystyczne są dla środków płatniczych, stanowiące jego zabezpieczenie.

Kolejnym punktem programu było zwiedzenie „skalnego miasta” w Górach Stołowych, czyli Błędne Skały. Znów poruszaliśmy się labiryntem wśród skał piaskowca, pokonując kolejne formacje skalne w różnych płaszczyznach. Pokonanie labiryntu było tym ciekawsze, że przewodnik opowiadał nam ciekawostki związane z kręceniem w tym miejscu scen do filmu pt. „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”, a wiadomo też, że powstał tutaj też nieco starszy film pt. „Przyjaciel wesołego diabła”. Z nazw najbardziej spodobały się nam formacje skalne o nazwach: Długi pasaż, Okręt, Kurza Stopka, Kasa. Skały okazały się przyjaznymi tworami, a jedna z nich przypominała poduszkę i zachęcała do krótkiej drzemki.

Ostatnim punktem programu był ponownie Park Zdrojowy, tym razem w ciągu dnia i w pełnym słońcu. Zwiedziliśmy pijalnie wód, weszliśmy na Górę Parkową, skąd rozpościerała się piękna panorama całego zdroju. Zmęczeni i pełni nowych wrażeń wróciliśmy do bazy noclegowej na zasłużony odpoczynek.

Przed nami jutro ostatni dzień zwiedzania atrakcji Kotliny Kłodzkiej.

 

 

DZIEŃ DRUGI

Poranek zaskoczył nas mgłą, która powoli odsłaniała piękno okolicznego krajobrazu. Wyruszyliśmy z Kudowy-Zdrój drogą Stu Zakrętów do miejscowości Karłów, skąd rozpoczęliśmy nasza pieszą wędrówkę przez Park Narodowy Gór Stołowych. Naszym celem był Szczeliniec Wielki /919 m n.p.m./, najwyższy szczyt w Górach Stołowych.

Charakterystycznym elementem trasy wiodącej na Szczeliniec i ze Szczelińca są stopnie skalne, sporadycznie metalowe.  Na początku schody doprowadziły nas przez formacje skalne do Schroniska PTTK na Szczelińcu /905 m n.p.m./. Niektóry przejścia, choć malownicze, nie były wcale łatwiejsze do pokonania od tych w Twierdzy Kłodzkiej. Każde kolejne przejście, które okupione były niejakim wysiłkiem, nagrodzone zostało przepięknymi widokami. W wielu miejscach szlak prowadził nas do punktów widokowych, z których rozpościerał się widok dech zapierający w piersiach. Na horyzoncie ukazywały się  okoliczne pasma górskie zamykające Kotlinę Kłodzką.

Jak widać na zdjęciach, chmury uformowały się poniżej gór, sprawiając wrażenie, że pod nami znajduje się niesamowite morze. Również niesamowicie wyglądał helikopter górskich służb ratowniczych, który na szczęście dzisiejszego dnia uczestniczył w ćwiczeniach i nie musiał nikogo ratować z opresji.

Najciekawsze formacje skalne według nas to: Ucho Igielne, Tron Liczyrzepy, Małpolud, Piekiełko /kręcono tutaj film “Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”/, Wahadło /skała, z którą dzielnie walczyliśmy wprawiając ją w chybotanie/.

Następnie udaliśmy się do Wambierzyc, gdzie zwiedziliśmy Bazylikę Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Zanim weszliśmy do Bazyliki, znów mieliśmy do pokonania schody, na szczęście tym razem tylko kilkadziesiąt. Przewodnik, który towarzyszył nam przez cały dzień, w interesujący sposób opowiedział nam o cudach mających miejsce w Wambierzycach, pierwszym z 1218 roku.

Po pokonaniu drogi powrotnej w dół, czekało nas kolejne podejście i kolejne schody, tym razem w kierunku Kalwarii Wambierzyckiej, która jest większa od Kalwarii Zebrzydowskiej. Stamtąd udaliśmy się w kierunku zabudowań skrywających ruchome szopki, będące dziełem zegarmistrza Longina Wittiga (1824–1895) oraz jego syna Hermanna Wittiga (1857–1932). Obecnie możemy podziwiać ponad osiemset figurek, z czego trzysta ruchomych, przedstawiających sceny biblijne i rodzajowe, również znane nam współcześnie.

Ostatnim punktem programu był Park Zdrojowy w Kudowie-Zdroju, obfitujący w niezliczoną ilość roślin, zachwycający budynkami, stawem i iluminacją świetlną wieczorową porą, najbardziej w Ogrodzie Muzyczny. Drugi dzień naszej wycieczki za nami.

 

 

DZIEŃ PIERWSZY

Niedzielne deszcze nieco nas zaniepokoiły. Obawialiśmy się, jaka aura będzie nam towarzyszyć podczas kolejnych czterech dni nowego tygodnia. Na szczęście poniedziałek okazał się ciepły i słoneczny. O poranku jeszcze nie można było chwalić dnia, ale dzień okazał się piękny pogodowo oraz obfitował w moc wydarzeń. 

Wyjechaliśmy z samego rana, dla niektórych z nas była to naprawdę wczesna pora. Z Małopolski przez województwo Śląskie i Opolskie dotarliśmy na Dolny Śląsk. Kierowaliśmy się do Kłodzka. Pogoda dopisała. Tafla Jezioro Otmuchowskiego zaskoczył nas swoimi refleksami. Sudety pięknie zamykały horyzont. W dali jeszcze widniała Góra Ślęża, wskazująca nam kierunek na Wrocław.

Twierdza Kłodzko robi piorunujące wrażenie, nie tylko na osobach odwiedzających ją po raz pierwszy, ale i na turystach tam powracających. Zimna bryła twierdzy jest wciąż symbolem potęgi militarnej niespokojnych czasów oraz myśli technicznej i możliwości człowieka.

Zwiedzanie twierdzy zaczęliśmy od labiryntu podziemnych korytarzy, których pokonanie dla wyższych osób wiązało się z chodzenie w pozycji pochylonej. Trasa biegła na różnych poziomach. Najtrudniejszy odcinek, dla najodważniejszych, należało pokonać na kolanach. Doświadczyliśmy trudów codziennego życia żołnierzy, którzy korytarze pokonywali po ciemku, wyczuwając podłoże miękkimi podeszwami obuwia i przez to obierając odpowiednie kierunku w labiryncie.

Następnie zwiedzaliśmy wewnętrzne dziedzińce, bastiony obronne, z których mogliśmy podziwiać okolicę, ekspozycję historyczną pokazująca codzienne życie żołnierza w twierdzy i te w koszarach oraz dokumentującą tworzenie twierdzy. Makiety zaciekawiły nas precyzją wykonania.

Po zejściu do Kłodzka, zwiedziliśmy jego rynek, podziwialiśmy budynek ratusza, zachwycaliśmy się mostem św. Jana, na którym, jeśli wierzyć niektórym przekazom, wzorowano się tworząc most Karola w Pradze. Przy kanale Młynówki odkryliśmy znak pokazujący wysokość wody podczas powodzi tysiąclecia w 1997 roku, linii pokazująca najwyższe spiętrzenie wody widniała wysoko ponad naszymi głowami.

Następnie udaliśmy się do Kudowy-Zdrój. Pierwszym punktem naszego tam pobytu było Muzeum Zabawek. Zbiory muzeum są imponujące. Jest to największa wystawa zabawek w Polsce. W jej zbiorach znajdują się zabawki od antycznych po współczesne, pochodzące z różnych szerokości geograficznych. Nasza młodzież była zachwycona kolejnymi gablotami prezentującymi świat zabawek. Pani przewodnik przypomniała nam, że to co dziś potocznie nazywamy zabawkami, pierwotnie miały przede wszystkim edukować.

Dzień zaskoczył nas wrażeniami i bogactwem nowych wiadomości historycznych, zarówno militarnych, jak i tych ze świata dzieci. Jutro kolejny dzień naszej wycieczki i liczymy na kolejne pozytywne wrażenia.  

Autor informacji: Cezary Hobgarski

Szkoła Podstawowa z Oddziałem Dwujęzycznym im. Piotra Michałowskiego TSSP

ul. Piotra Michałowskiego 10
31-126 Kraków
Zobacz numer telefonu
e-mail:
szkolapodstawowa@tssp.krakow.pl
gimnazjum@tssp.krakow.pl
liceum@tssp.krakow.pl
zarzad@tssp.krakow.pl

Numer konta bankowego
Krakowski Bank Spółdzielczy
33 85910007 0021 0053 1807 0001
    
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Julia Szablowska
ochronadanych@tssp.krakow.pl

Galeria